środa, 6 lutego 2013

Ile warta jest moja twarz?

Dobra, zamiast narzekać, że mam bloga, którego nikt nie odwiedza zacznę pisać posty i będę żyła nadzieją, że ktoś w końcu mnie odwiedzi.
Jakiś czas temu widziałam na innych blogach tag, który uświadamia nam jak wiele wydajemy na kosmetyki.
Postanowiłam wziąć udział w zabawie, zobaczymy co z tego wyjdzie. Codziennie używam kosmetyków, które widzicie na zdjęciu, wyjątek stanowią oczy, gdyż często nie maluję ich w ogóle lub używam paletki Sleek'a, ale od czasu, gdy kupiłam cień Catrice gości on na moich powiekach najczęściej. Nie wiem czy w tej zabawie uwzględnia się makijaż oczu, ale zawsze można odjąć tę kwotę.

No to zaczynam:

Większości cen nie pamiętam, dlatego sprawdziłam je w internecie.

1. Podkład IsaDora (30ml) zakupiony w promocji za 60 zł (stała cena- 84,90 zł).
Kupiłam go w maju 2012, używam prawie codziennie (przeplatałam z podkładem Maybelline, a później Rimmel, ale ten najczęściej można zobaczyć na mojej twarzy).
2. Puder ryżowy Paese (25g)- cena 28,90 zł (używam od kwietnia/maja 2012 za każdym razem, gdy wykonuję makijaż)
3. Puder odbijający światło Vipera (15g)- cena 22 zł (używam pod oczy, dopiero od kilku dni)
4. Bronzer Paese (9g)- cena 24,90 zł (używam od września 2012)
5. Korektor pod oczy Rimmel Match Perfection (7ml)- cena ok. 27 zł (używam od początku sierpnia 2012)
6. Baza pod cienie Bell (5g)- cena 19 zł (nie pamiętam od kiedy używam, przepraszam... :( )
7. Cień w kremie Catrice 040 (5g)- cena 15 zł (używam od grudnia 2012)
8. Tusz do rzęs Sexy Pulp Yves Rocher (9ml)- dostałam go za darmo przy zamówieniu kosmetyków- cena 49zł (używam od stycznia 2013)

Na samą twarz wydałam aż 162,80zł (o matko, to straszne), z uwzględnieniem oczu mój codzienny makijaż kosztuje 196,80zł.

Wow, sporo pieniędzy. Na szczęście nie kupiłam wszystkiego jednocześnie. Chyba powinnam się uspokoić... :P

A jak Wasze twarze? Ile Wy wydajecie? A może używałeś tych kosmetyków, których ja używam?

4 komentarze:

  1. Nie wyszło Ci aż tak dużo - większość dziewczyn miała sumy ok. 200 zł, a nawet więcej :) No i faktycznie nie kupuje się tego wszystkiego jednocześnie - mnie na przykład puder sypki wystarcza na 2 lata, a podkład na 5 miesięcy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli można z czystym sumieniem wydawać na kosmetyki :D :)

      Usuń
  2. Jak Ci się sprawuje ten korektor z Rimmela? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krycie jest dobre, lepsze niż średnie. Efektu rozświetlenia nie widzę, trochę zbiera się w naturalnych zmarszczkach pod okiem, ale tylko trochę. Mimo wszystko bardzo go lubię :)

      Usuń

Każda uwaga jest dla mnie cenna.
Do zobaczenia na Twoim blogu :)