poniedziałek, 3 lutego 2014

Płyn micelarny z Biedronki


Cześć! Byłam dziś w Biedronce, przechadzałam się pomiędzy koszami na środku i zobaczyłam płyn micelarny. Przypomniałam sobie, że ostatnio czytałam o nim na jakimś blogu. Produkt ma pozytywne opinie, dlatego się skusiłam. Za 400ml (!!!) produktu zapłaciłam mniej niż 8zł. Jeśli chcecie go zakupić w tak wielkiej objętości, to musicie się spieszyć, gdyż jest to edycja limitowana (ale myślę, że co jakiś czas będzie się pojawiać w Biedronkach). Moje pierwsze wrażenie? Produkt ma delikatny zapach, dobrze poradził sobie z makijażem twarzy oraz tuszem do rzęs (jego zmycie troszkę trwało, ale mam taki tusz, cóż poradzić). Oko mnie trochę zapiekło, nie wiem czy to wina perfum, które zawiera płyn, czy 'całego' produktu (niestety nie znam się na składzie). Oczywiście nie poddam się i będę go nadal używała. Dam mu szansę. Po demakijażu skóra na twarzy nie była ściągnięta ani tłusta, nie musiałam używać kremu. Pomimo lekkiego pieczenia pierwsze wrażenia są pozytywne.


Z technicznego punktu widzenia minusem jest zamknięcie produktu, gdyż czuję, że chwilę się połamie odpadnie i pewnie się zgubi, dlatego będę musiała przelewać płyn do innego pojemnika...


Używałyście tego płynu? Polecacie, odradzacie? Jakie są Wasze wrażenia? A może macie w swoich łazienkach coś innego godnego polecenia? 
Pozdrawiam Was serdecznie :)