piątek, 21 sierpnia 2015

Czo ten kabuki z Douglasa? :0


Hejka!
Jakieś dwa lata temu szukałam pędzla do torebki, aby móc poprawiać makijaż poza domem. Zależało mi na typie kabuki, bo zajmuje mało miejsca. Nie chciałam wydawać dużo pieniędzy, bo wiedziałam, że będę go rzadko używała. Niestety pluję sobie w brodę, bo kupiłam pędzel 'marki' Douglas za 20zł.
Dlaczego żałuję zakupu?  Włosie jest długie, rozłożyste, ale sztywne, pędzel kruszy puder i przez to nie nabiera go równomiernie, robi plamy na twarzy (dla porównania pędzel Ecotools do pudru świetnie sobie radzi z tym produktem, ale co tu porównywać... Ecotools ma wspaniałe, mięciutkie włosie). Przy pierwszym albo drugim myciu zrobił się potworny kołtun, który przez kilka lat się nie rozplątał i rozplątać się nie da. Oczywiście Douglasa prałam jak wszystkie swoje pędzle (Hakuro, Kavai, a nawet te tańsze no name prosto z chin). Lepiej mi się współpracuje z pędzlami z chińskiego sklepu niż z tą miotłą... :(
Czy któraś z Was posiada ten pędzel? Czy wszystkie są beznadziejne, czy tylko mi trafił się taki wadliwy egzemplarz?





3 komentarze:

  1. O kurcze, słabo :/ Mam pędzel z sephory ale na szczęscie jeszcze się tak nie zniekształcił, chociaż rewelacyjny to on nie jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle wydaje mi się, że te pędzle marek sklepowych (Sephora, Douglas) są generalnie gorszej jakości niż by na to wskazywała cena. Lepiej chyba inwestować w markowe, niekoniecznie najdrozsze (np z Hakuro nic takiego mi się jeszcze nie stało).

      Usuń
    2. Mam pędzel z Sephory do oczu nr 22 (puchaty pędzel języczkowy) i jestem z niego zadowolona, nakladam nim cienie i rozcieram, a kosztował chyba 16-20zł. Choć mam też pędzle hakuro i jestem z nich zadowolona. Pozdrawiam :)

      Usuń

Każda uwaga jest dla mnie cenna.
Do zobaczenia na Twoim blogu :)